GARAŻ #30

GARAŻ #30
Cena: 20,00PLN
Ilość:  

Opóźnienie w wydaniu nowego numeru pociągnęło za sobą kilka zmian, z których większość powinna ucieszyć czytelników bo Garaż pobił kilka rekordów. Pomijając rekord, z którym mamy do czynienia przy każdej edycji (coraz wyższy numer pisma) oddajemy wam w ręce numer o rekordowej objętości. Tym razem, chcąc zmieścić wszystko co przygotowaliśmy dodaliśmy 8 stron co w rezultacie daje 92 strony. Oczywiście kilka materiałów poznacie następnym razem bo nawet zjazd w kierunku jeszcze mniejszej czcionki nie zagwarantował obecności w gazecie wszystkiego co obecne być powinno. Materiały, które powstały w ostatnim czasie muszą zatem poczekać. Te, które się już naczekały znajdziecie w numerze 30-tym.
Fani recenzji ucieszą się rekordową objętością Manipulatora co powinno osłodzić gorycz biedy wydawniczej jaka dotyka kulę ziemską. Wśród większej ilości recenzji łatwiej będzie znaleźć coś dla siebie… Ponadto jak zwykle przebiegły zestaw dań dla fanów punk rocka, ska rockabilly i hardcore plus „co tam stryjenka sobie życzy” czyli dla każdego coś innego…
Gwarantujemy wam spotkanie z „kilkoma kluczowymi formacjami istotnymi zarówno dla tych, których najbardziej kręcą jamajskie wygibasy jak i tych, którym największe ukojenie przynosi zderzanie się łbami w rytmie pogo. Anti-Nowhere League, (odrodzony z popiołow Oxymoron) Bad Co. Project, The Jam (po raz drugi), Automatics i Templars, wspierani przez hardcore’owych Death Before Dishonor powinni zadowolić czadersów, zwłaszcza, że to nie wszystko bo w tej klasie rozgrywkowej sporo do powiedzenia mają reprezentanci Najjaśniejszej Rzeczpospolitej ze szczególnym uwzględnieniem scenicznych staruchów z Moskwy, Deutera, Bulbulators, Anti Dread, Karceru i SKTC. Obok nich kilka młodszych załóg, które też nie zasypują gruszek w popiele czego najlepszym dowodem ostatnie dokonania Adhd Syndrom, których nowy album od momentu premiery jest jednym z najchętniej zamawianych wydawnictw Jimmy Jazz Records. Młodą krew reprezentują w tym numerze także Ape, Warsaw Dolls i młoda stażem ale stateczna doświadczeniem lidera Redakcja, a uzupełniają ten zestaw rozpędzeni The Lunatics i Mister X, nioby białoruski ale jakiś dziwnie nasz, za sprawą polskich korzeni kolegi śpiewaka.
Na nieco bardziej lajtowe tory przestawią nas niezmiennie klasowe Komety, psycho/rockabillowy Obibox i ekscytujący przedstawiciele rosyjskiej sceny w postaci Messer Chups, których w sekcji czaderskiej wspiera Distemper ze swoim miksem hardcore i ska.
Fani jamajszczyzny powinni oszaleć w histerycznych zachwytach bo czekają na nich wywiady z trzema tuzami sceny ska: The Toasters, The Slackers oraz reaktywowanym Mr. Review. Mad Hades XL gościmy obecnie jako kapelę ska choć kilka lat temu chwalili się u nas swoją miłością do rock’n’rolla i psycho o czym dzisiaj już średnio pamiętają.
Tradycyjnie nie obędzie się bez egzotyki, za która tym razem uznajemy punk w Portugalii, a na dokładkę wizyta na Bałkanach przybliża The Detonators i Guzva u 16ercu….” – tu ponownie sięgamy do garażowego wstępniaka, który w całości przeczytać możecie na Facebookowym profilu Jimmy Jazz Records i profilu Ojca Wydawcy.

Gazetę jak zwykle uzupełnia płyta /Jimmy Jazz/